Dzisiaj jest sobota, 16 grudnia 2017. Imieniny Albiny, Sebastiana, Zdzisławy

Święta w obcych krajach

2010-11-15 15:11:17 (ost. akt: 2010-11-16 15:12:14)

Dwanaście potraw z tradycyjnym karpiem na czele, pasterka, opłatek, choinka. Nie dla wszystkich olsztyniaków święta Bożego Narodzenia oznaczają podtrzymywanie tej tradycji. Niektórzy zastawiają stół talerzami pełnymi krewetek, wsadzają monety do ciasta, dużo czasu spędzają w plenerze. A śnieg to dla nich prawdziwa egzotyka. W tych domach rządzą narodowe tradycje Chin, Maroko, Hiszpanii i Australii…

Święta w obcych krajach

Autor zdjęcia: Archiwum

Zapach na klatce schodowej przed mieszkaniem polsko-marokańskiej rodziny państwa Morabetów, to znak, że nie będzie tu raczej tradycyjnych, polskich świąt. Woń gotowanego barszczu czy kapusty wyparły aromaty orientalnych potraw. W dużym słoju w kuchni kiszą się cytryny, na stołach przygotowane stosy bakalii, w garnku dusi się baranina.

- Prawie dziesięć lat mieszkam w Polsce, więc przesiąkłem mocno tutejszą tradycją – mówi Abdellatif Morabet, marokański stomatolog. – Mimo że wychowałem się w tradycji muzułmańskiej, raz nawet rodzina zaciągnęła mnie na pasterkę... Razem z żoną staramy się wybierać to, co najlepsze w arabskiej i polskiej tradycji.
Z tej arabskiej pochodzi wiele potraw, które rządzą na świątecznym stole Morabetów. To królewskie krewetki i ostrygi, ryba po marokańsku, które przygotowuje głowa rodziny. Obok barszczyku z uszkami pojawią się oliwki po marokańsku, pepperoni z serem a także nadziewany indyk – wpływ francuskiej kuchni. A na deser mnóstwo suszonych fig, ciasteczka zwane „różkami gazeli” – małe rogaliki nadziewane migdałami i miodem. Rodzina popije wszystko... miętową, obficie słodzoną herbatą – marokańskim płynem życia. Szklanka mięty jest wyznaniem przyjaźni i nigdy nie należy odmawiać jej wypicia.
- Kiedy mieszkaliśmy przez 20 lat w Maroko, ja nie mogłam się obejść bez polskich świątecznych potraw i prawdziwej choinki – mówi pani Teresa, żona. – Jeździłam po nią do odległej Casablanki, gdzie na statkach przypływały prawdziwe świerki. Mąż z kolei rekompensuje sobie tradycję afrykańskimi łakociami.

Chińskie grzyby i pałeczki
Liu Zhongchun z Pekinu, który uczy olsztyniaków dalekowschodniej sztuki chi qong, dopiero w domu swojej żony Iwony, poznał tradycję Bożego Narodzenia. Choć w jego ojczyźnie największym świętem są obchody początku chińskiego roku, Boże Narodzenia stało się ostatnio modną nowinką z chrześcijańskiego Zachodu. Do niektórych Chińczyków zagląda nawet św. Mikołaj, zwany Bożonarodzeniowym Starcem, na którego spotkanie dzieci wywieszają muślinowe pończochy.
- W Polsce święta są trochę skromniejsze niż u nas – mówi Liu. – Zdałem się na tradycję rodzinną mojej żony, święta spędzamy zwykle u jej rodziców. Oczywiście przemycamy na stół trochę chińskich zwyczajów i potraw. Karpia jemy w wersji gotowanej, dodajemy chińskie grzyby mun, kapustę pekińską. Jedyna rzecz, której nie jestem w stanie wziąć do ust to śledzie w polskim wykonaniu. Używamy też naszych przypraw: dużo imbiru, czosnku, sosu sojowego. No i pałeczek przy stole...

Msza kogucia
Boże Narodzenie w Hiszpanii, ojczyźnie Heleny Chic z Sewilli, nauczycielki, rozpoczyna się tradycyjnym losowaniem wielkiej loterii świątecznej. Wigilię, zwaną Nochebuena (Dobra Noc), świętuje się w domu razem z rodziną.
- Tak jak w Polsce zbieramy się wokół stołu przy uroczystej kolacji – mówi Helena. – Dania różnią się w zależności od regionu, w mojej ojczystej Andaluzji jemy najczęściej indyka oraz krewetki. Na deser nie może zabraknąć „cava” – hiszpańskiego szampana, migdałowego deseru przypominającego waszą chałwę, ciasteczek „polvorones”.
Po kolacji wielu Hiszpanów udaje się do kościoła na mszę o północy, zwaną przez nich mszą kogucią. Nazwa wiąże się z legendą, według której kogut jako pierwszy zaanonsował światu narodziny Jezusa. W Hiszpanii, bardziej od choinki popularna jest szopka, która znajduje się w każdym domu.
Najhuczniej obchodzone jest tu święto Trzech Króli. W przeddzień, władze miast urządzają wielką paradę uliczną, której głównymi bohaterami są Trzej Królowie jadący na udekorowanych powozach, którzy przywożą dzieciom prezenty.
- Te niegrzeczne dostają nie rózgę jak u was, ale węgiel, w dzisiejszych czasach jadalny - mówi Helena. - W ten dzień podaje się na deser tradycyjne ciasto drożdżowe zwane „roscon”. Wewnątrz znajduje się często moneta na szczęście, najlepiej o najwyższym nominale czyli w Polsce 5-złotowa. Czego zabraknie mi w Polsce podczas świąt? Tego, że można spotkać się z rodziną i przyjaciółmi na ulicach czy placach – twierdzi nauczycielka. – Wasz klimat po prostu na to nie pozwala.

Święta na plaży
Świąteczne spotkania w plenerze to również tradycja australijska. Tutaj Boże Narodzenie spędza się w naturalnej scenerii plaży lub gór. Nic dziwnego. Temperatura w tych dniach sięga nawet 35 stopni.
- W ten najważniejszy dzień roku mieszkańcy gromadzą się na plażach, rozkładają śnieżnobiałe obrusy, na których nie brak niczego – mówi Ryszard Popławski, podróżnik, dyrektor szkoły językowej, który spędził w Australii 20 lat. – Są tam, podobnie jak w innych krajach, pieczone indyki, sałatki owocowe, owoce morza, ciasteczka z bakaliami o wymyślnych kształtach, puddingi i ciasto, przypominające polski keks. W tym dniu plaże przypominają jeden wielki świąteczny stół. Nie przeszkadza to świętującym kąpać się w oceanie, uprawiać wodne sporty.
W australijskich domach nie brakuje również prezentów, które można znaleźć pod przyozdobionym drzewkiem eukaliptusowym, w ogromnej wełnianej skarpecie. Australijczycy rozdają je sobie w domu, po wielkiej uczcie na plaży.
- Wiligię spędzimy w tym roku tradycyjnie przy stole i polskich potrawach – mówi Ryszard. – Namiastką australijskiego pleneru będą rodzinne spacery po lesie, nad olsztyńskie jeziora, szukanie tropów zwierząt i ptaków. Na pewno nie spędzimy świąt na kanapie przed telewizorem. To gorsza strona polskiej tradycji.
Beata Waś

Komentarze (5)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. olsztynianin #283819 | 83.9.*.* 20 maj 2011 23:15

    a ci ludzie wszedie sie musza wpisywac poprostu olsztynski maly pierdolnik jak zwykle Rokicka oskarżona- 17 ZARZUTÓW 81

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. uniewinniony dawny zarząd SM Domator #254533 | 81.190.*.* 11 kwi 2011 19:59

    http://www.ro.com.pl/posluchaj/dzwiek/30 72/Sliska-Sprawa-14.01.2011/

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Rokicka oskarżona- 17 ZARZUTÓW #254110 | 81.190.*.* 11 kwi 2011 12:29

    T. Rokicka -Morabet ma już 17 zarzutówIP: *.olsztyn.mm.pl Gość: sm domator 06.04.11, 19:21 Odpowiedz Były zarząd pomawiany przez Rokocką został uniewinniony przez sąd, a Rokicka ma na razie 17 zarzutów. Zarabiała w spółdzielni ok 20 tys. miesięcznie - 7000zł +150% premii+ ryczałty. Pracę zaczęła od szkolenia w Zakopanem skąd wróciła taksówką- wszystko oczywiście na koszt spółdzielni. W pierwszym tygodniu po przejęciu spółdzielni wypłaciła 20tys. z kasy dla swojego prawnika, zakup komórek i ogromne rachunki wszystko na koszt spółdzielni ... itp. itd. szastała spółdzielczymi pieniędzmi na lewo i prawo. Z czasem wszystkiego dowiecie się z prasy i z postępowań karnych toczonych wobec niej. W taki to sposób powstały ogromne zaległości finansowe. * Re: T. Rokicka -Morabet ma już 17 zarzutówIP: *.olsztyn.mm.pl Gość: sprawiedliwość 06.04.11, 20:38 Odpowiedz teres rokicka-morabeta ty wiesz GDZIE TWOJE MIEJSCE - W WIĘZIENIU !!! Myślałaś,że jesteś ponad prawem, że jesteś lepsza? Chciałaś się dorobić na czyimś nieszczęściu. Do kariery i szmalu po czyichś plecach. Wykorzystałaś naiwność ludzką. Pomawiałaś niewinnych ludzi. Tak podle kłamałaś. Zniszczyłaś spółdzielnię. Kim ty jesteś? Brak słów. Nareszcie spotka cię za to WSZYSTKO zasłużona kara. Ty wiesz ile jest jeszcze do wykrycia.Te 17 zarzutów to kropla w morzu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. niewinny były zarząd SM Domator #254074 | 81.190.*.* 11 kwi 2011 11:58

    http://www.ro.com.pl/posluchaj/dzwiek/30 72/Sliska-Sprawa-14.01.2011/

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Katechetka #149162 | 88.156.*.* 18 gru 2010 11:06

    A na deser morabet w migdałach na słodko ;)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz